Just another weblog
Sunday September 24th 2017

Wycieczka w okolice Doliny Gąsienicowej

Kuźnice są prawdziwym ogniskiem tatrzańskiego nurtu wędrownego. W tej miejscowości jest obecna początkowa stacja znanej kolei linowej na Kasprowy Wierch. Stąd zaczynają się liczne ścieżki wędrowne na górkę Nosal, do Kotliny Gąsienicowej, Kasprowy Wierch, Giewont i dodatkowo Czerwone Wierchy. Dzisiaj trasa do Kuźnic jest zawarta dla samochodów poza busami Wędrowcy zmotoryzowanie mogą odłożyć samochód na parkingu przy alei Czecha i w następnej kolejności dobić do Kuźnic autobusem. Wyprawę na Kościelec realizujemy ścieżką wiodącą do schroniska Murowaniec, zlokalizowanego w Dolinie Gąsienicowej. Możliwe są dwa warianty trasy: prowadzący przez grzbiet Boczań szlak niebieski, jak również żółty, idący Kotliną Jaworzynki. Droga idąca Dolinką Jaworzynki jest najpierw (pierwotne dwa km) wybitnie spokojna, prawie równa. Na łące zaobserwować tutaj da się, z ciekawszych rzeczy, tłustosza alpejskiego. Flora owa żywi się upolowanymi owadami: jak insekt zasiądzie na liściu tej roślinki, lepi się do niego. W tym momencie się liść zawija dookoła robala, jaki jest następnie rozpuszczany (na skutek akcji fermentów trawiennych produkowanych, po czym wypuszczanych poprzez listek) i dodatkowo przyswajany. W Polsce ziele to występuje wyłącznie w Tatrach, powyżej 900 m.n.p.m. Wytwarza kwiaty od maja do sierpnia. Po pewnym czasie gościniec gwałtownie wygina w prawo po czym w ustawieniu owym uruchamia się pierwsze poważne wyjście – na Przełęcz Między Kopami. Na przełęczy dróżka żółty łączy się ze szlakiem niebieskim pędzącym poprzez wspomniany wcześniej Boczań. Stąd schodzi się kilkadziesiąt metrów do Hali Gąsienicowej. W miarę podsuwania się do Hali Gąsienicowej, systematycznie wyłania się świetny krajobraz na skalne turnie obejmujące Dolinkę Gąsienicową. Ha Hali Gąsienicowej zostało zbudowano konkretne schronisko – Murowaniec. Z miejsca tego wypada podążyć niebieskim traktem, idącym Doliną Gąsienicową przez wysokie zarośla kosodrzewiny, do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Uformował się on jako skutek działania lodowca, jaki w ubiegłych sezonach rzeźbił kotlinę.

Jego głębia podbiega do 51 metrów. Przebiegając ścianę Małego Kościelca, droga idzie poprzez gruzowisko skalne złożone z sporych kamieni. Znad Czarnego Stawu da się dosięgnąć obfitymi kierunkami na głośną Orlą Perć, można podobnie powędrować nieco lżejszym ścieżką na Kościelec. Urwiska Kościelca lecą od perspektywy zachodniej do Czarnego Stawu Gąsienicowego, tymczasem od jego płaszczyzny wschodniej góruje Żółta Turnia. Dojście na Kościelec wymaga pójścia czarnym szlakiem, który po spadzistym stoku wznosi się na grzbiet Małego Kościelca i dodatkowo osiąga do Przełęczy Karb.

Nad zbiornikiem i dodatkowo na szlaku na Mały Kościelec zaobserwować można moc alpejskich organizmów roślinnych. Trakt na Przełęcz Karb, mimo iż spadzisty pozostaje tymczasem wcale łatwy. Poniektóre wycieczki docierają aż tu. Począwszy od przełęczy szlak wspina się na Kościelec od północnej strony, a wkroczenie na wierzchołek nastręcza w kilku terytoriach wspinania się po głazach. Ze Kościelca rozwija się panorama na w zasadzie zupełną Kotlinę Gąsienicową, z bliska widać jeszcze turnie po jakich prowadzi Orla Perć. Z Kościelca wypada podążyć tymże samym torem, którym się wchodziło, tymczasem z przełęczy da się zbiec na flankę zachodnią. Trasa przemyka między zestawem większych albo mizerniejszych akwenów. Koło Czerwonych Stawków przejść musi się (po kamieniach) przez potok, którym spływa woda z topniejących jeszcze w lecie płatów śniegu. Szlak dobija do Hali Gąsienicowej, skąd powinno się odbyć dodatkowo gdzieś półtoragodzinny marsz do Kuźnic. A tu strona o przyrodzie polskich gór: botanik.beskidy.pl

Masyw Czerwonych Wierchów

Trasa startuje spacerem Doliną Małej Łąki. Po gdzieś jeden i pół kilometra niebieski trakt odchodzi w prawą stronę jak też wchodzi na przełęcz nazywającą się Przysłop Miętusi, skąd pejzaż rozciąga się na Kominiarski Wierch i w następnej kolejności Czerwone Wierchy.

Z Przysłopu Miętusiego powinno się pójść szlakiem która przez inicjalnych parę tysięcy metrów tworzy spokojny bieg, wzdłuż wschodniego nachylenia Doliny Miętusiej. W tejże stronie jeszcze w XIX wieku chodziła kopalnia, ciągnąca rudę żelaza na użytek huty w Kuźnicach. Trasa podąża przez gąszcz górnoreglowy dochodząc na Kobylarz, z którego rozwija się imponująca panorama na Wielką Świstówkę, która jest dużym polodowcowym żlebem o nietuzinkowym kształcie, ze skarpowymi skalistymi ścianami. W tymże położeniu istnieje malutka polanka, na której duża liczba podróżnych sporządza krótkotrwały przystanek i sesję fotograficzną.

W pobliżu Wielkiej Świstówki jest obecna gigantyczna ilość grot, zatem teren wspomniany jest masami nawiedzany przez speleologów. Na bieżącej wzniesieniu regiel górny zamienia się w kosodrzewinę. W obszarze Kobylarza ścieżka odchodzi w lewo oraz stopniowo staje się coraz wyraźniej urwisty. Trasa pędzi w górę kamiennego, piarżystego żlebu (Kobylarzowy Żleb) oraz robi się na obecnym fragmencie niesłychanie spadzista. W indywidualnym punkcie przychodzi przezwyciężyć stosunkowo ciężki skalisty próg. Wyposażony jest on w łańcuch, ale istotom nie nawykłym do wspinaczki może przydać on mocne problemy, szczególnie iż skała regularnie jest mokra. Na skraju Kobylarzowego Żlebu ścieżka dochodzi do Czerwonego Grzbietu, z którego jest piękny widoczek ku Giewontowi. Począwszy od takiego okresu dróżka dosyć łatwo idzie w celu czubka Małołączniaka.

W obszarze rzeczonej zaobserwować można grupkę kozic, które czasami przybywa zupełnie niedaleko ścieżki Małołączniak – jeden spośród Czerwonych Wierchów. Cały kompleks skupia też: Krzesanicę (najznaczniejszy z tej ekipy – 2122 m.n.p.m.), Ciemniak (ulokowany najmocniej na stronę zachodnią a następnie Kopę Kondracką (umieszczona na wschodnim kresie grupy a także zarazem najmniejsza – 2005 m.n.p.m.). Opisywany masyw jest nader zdradziecki: jego szczyty są to równe kopułki obrośnięte trawiastą roślinnością, które są podcięte prostymi kilkusetmetrowymi urwiskami. Ta ukształtowanie jest źródłem sporo śmierci wśród globtroterów: zejście z szlaku we mgle ewentualnie deszczu grozi zlecenia w dół Pojęcie „Czerwone Wierchy” pozostaje uwarunkowana z florą o definicji Sit skucina, pokrywającą omawiany masyw, która jesienią przybiera odcień czerwonawy.

O porostach kilka zdań

Porosty są to niesamowite konstrukcje. Wydają się jednym organizmem, lecz w rzeczywistości, którykolwiek porost to dwa niezależne gatunki, obcujące wespół w koegzystencji. Poszczególnym spośród opisywanych ustrojów jest grzyb, natomiast kolejnym alga Algi zakładające porosty są wykrywane w otoczeniu ekologicznym jako przebywające niezależnie. Grzyby zaś, są zazwyczaj tak uzależnione od koegzystencji z algą że solo w zasadzie nie żyją Oba moduły porosta solo da się niemniej podtrzymać przy życiu w warunkach laboratoryjnych. W szalkach ewentualnie flaszkach z prawidłowymi odżywkami mogą one być kultywowane, a po zgrupowaniu umieją znowu zaaranżować się w całkowitego porosta. Istnieje mniemanie, że styl układu pomiędzy grzybem i fototrofem to symbioza. Grzyb inkasuje zrobione przez komórki fototrofa w mechanizmie fotosyntezy substancje odżywcze. Wodorost natomiast jest ochraniany przez grzybnię przed zgubnymi elementami środowiskowymi, usychaniem.

Odbiera ponadto od grzyba H2O ze składnikami mineralnymi. Pomimo że porosty to twory dwuskładnikowe, to przecież kategoryzuje się jak tak jak wszystkie odmienne istoty oraz istnieją ich prawie dwudziestu tysięcy gatunków. Wyróżnia się trzy przewodnie formy ich plechy: skorupiastą, listkowatą i dodatkowo krzaczkowatą. Najczęściej są to układy odróżniające się ogromna trwałością na niedogodne warunki otoczenia: krańcowe temperatury, brak wilgoci itp. Z tego względu normalnie istnieją w rejonach północnych jak również na dużej wysokości w górach. Wybrane rodzaje oplatają głazy. Wzorzec geograficzny jest typowym okazem takiego porosta jest. Jest on spotykany w krajowych pasmach górskich. Porosty propagują się najczęściej przez struktury określane sorediami. Są to nieduże człony plechy, jakie po przedostaniu się w drugie stanowisko rozwijają się w następną plechę. W niektórych przypadkach może dochodzić do oddzielnego rozmnażania się obydwu partnerów. Grzybnia powiela się z współudziałem zarodników, zaś do stworzenia plechy porostu dochodzi w sytuacji gdy komórki drugiego grzyba natrafią w bliskim towarzystwie zgodnego glonowego kompana.

Z tatrzańskich zakątków

Panorama z drogi na Starorobociański Szczyt

Zerwa kulista to piękna roślina

 

A poniżej Bodziszek żałobny

 

Na koniec trochę fauny

Latest Topics

Wycieczka w okolice Doliny Gąsienicowej

Wycieczka w okolice Doliny Gąsienicowej

Kuźnice są prawdziwym ogniskiem tatrzańskiego nurtu wędrownego. W tej miejscowości jest obecna początkowa stacja [Read More]

Masyw Czerwonych Wierchów

Masyw Czerwonych Wierchów

Trasa startuje spacerem Doliną Małej Łąki. Po gdzieś jeden i pół kilometra niebieski trakt odchodzi w prawą [Read More]

O porostach kilka zdań

O porostach kilka zdań

Porosty są to niesamowite konstrukcje. Wydają się jednym organizmem, lecz w rzeczywistości, którykolwiek porost to [Read More]

Z tatrzańskich zakątków

Z tatrzańskich zakątków

Panorama z drogi na Starorobociański Szczyt Zerwa kulista to piękna roślina   A poniżej Bodziszek żałobny [Read More]

Interesting Sites

    Archives